

Sprawdzone rady na niezłe wino. To doświadczenie 40-letnie.
Najmilsza chwila była kiedy podałem 18-letnie wino z dzikiej róży na weselu syna.
Czasami wino 5-letnie jest lepsze od 10-letniego.
Dużo zależy od jakości owoców i nasłonecznienia w danym roku.
Poniżej podaję mój prywatny swoisty „dekalog”, który daje duże szanse na dobry wynik produkcji.
- Naczynia muszą być zdezynfekowane. Butle przed nastawem przez dobę są zalane wodą z dodatkiem sody oczyszczonej (łyżeczka na 5 litrów wody). Butelki przed napełnieniem także w taki sposób zdezynfekowane.
- Wina mocniejsze są trwalsze. Nastawiam raczej na 15% niż 10%.
- Wodę do wina przepuszczam przez dwa filtry oraz przegotowuję i ostudzeniu wlewam do nastawu.
- Nie stosuję dodatku cukru, a jedynie syropu cukrowego.
- Korzystam z drożdży znajdujących się na owocach. Czasem dodaję pożywki do nastawu.
- Nigdy nastaw nie nastawiam od razu na 15%. Początkowo nastawiam na ok. 8%,
a kolejne porcje syropu dodaję po kolejnych obciągach. - Nastawiam ze sprawdzonych owoców. Wybieram zdrowe i opłukane. Najlepsze wina mam z owoców czarnej porzeczki, dzikiej róży (owoce zebrane po pierwszych przymrozkach), wiśni i bardzo dojrzałych winogron.
Czasem stosuję także mieszankę z białych, czerwonych i czarnych porzeczek. Delikatne i jasne jest z ryżu. - Butle powinny być zamknięte rurkami z płynem (wodą z dodatkiem kilku kropli oliwy).
Należy pamiętać o ewentualnym uzupełnianiu płynu. - Stosuję kilkukrotne obciągi wina – po ok. 1,5, 5, 8 i 12 miesiącach. Ostatni do butelek. Najlepiej nie stosować butli bardzo dużych. Mam nauczkę – dwie butle 50-litrowe niestety mi pękły. Najlepsze są np. 15 litrowe z obciągiem do 10 litrowego. Może być także 20/15, 25/15, 30/20.
- Spożywam wino nie wcześniej, niż po roku od nastawienia.
Pamiętaj o biblijnej przestrodze:
…
Wino najlepiej spożywać w dobrym towarzystwie, które nie ciągnie do szybkiego ponownego napełnienia kielicha.